Rozgrzewająca zupa z piekarnika

Bez mięsa, bez śmietany, bez zbóż.

Rozgrzewa, odpręża, odżywia! Smakuje i pachnie obłędnie :)

 

Zupa z piekarnika

 

Odpoczęłam :) Po raz pierwszy od nie wiem kiedy podczas tych wszystkich cudownie wolnych dni prawie nic nie robiłam. Trochę czytałam, obejrzałam parę dobrych filmów (ale nie było to kino akcji, tylko np. mój ulubiony „Fortepian”), medytowałam,  trochę pisałam, itp. Jednym słowem zajmowałam się głównie sobą, ale nie mam poczucia winy ani też poczucia, że zmarnowałam czas. Wręcz przeciwnie, czuję się fantastycznie, wypoczęta, zrelaksowana, mój kortyzol przestał szaleć, a ja w pełni zregenerowana uśmiecham się do wszystkich :)

Odpoczynek zimą to podstawa, dzięki temu nasze ciało ma szansę odnowić swoje rezerwy, a nasz umysł może bardziej się zrównoważyć. Nie każdy o tym wie, ale zimą zapadamy w pewien rodzaj hibernacji, podobnie jak niedżwiedzie, nasza krew gęstnieje, a jej ruch się spowalnia. Co więcej, ochładza się powierzchnia naszego ciała, dzięki czemu łatwiej znosimy niskie temperatury na zewnątrz. To wszystko sprzyja wycofaniu się, odpoczynkowi, refleksji, nie jest to czas na zmiany ani na nadmierną aktywność. Chcąc wejść w rytm zimy, powinniśmy zwolnić, a także zmienić nasz sposób odżywiania się na mniej pobudzający, a za to bardziej rozgrzewający. Zimą unikamy potraw mocno przyprawionych chili, czosnkiem, suszonym imbirem, anyżem gwiazdkowatym, czy też wysokoprocentowym alkoholem. Staramy się rozgrzewać ciało inaczej, np. za pomocą długo gotowanych lub pieczonych potraw takich, jak dzisiejsza zupa pieczona długo w piekarniku :)

 

ROZGRZEWAJĄCA ZUPA Z PIEKARNIKA W/G PIĘCIU PRZEMIAN

 

Rodzaj posiłku: pasuje na śniadanie i obiad/lunch, także do lunch boxa

Podajemy: z pieczywem lub bez

Wegetariański: tak 

Wegański: tak, ale wówczas bez parmezanu

Bezglutenowy: tak 

Pięć Przemian: działanie rozgrzewające

Ilość porcji: 3

 

W 300 g białej średniej fasoli

lub wymieszanych różnych rodzajów fasoli

Z 2 łyżki oliwy z oliwek

M 1 średnia cebula, drobno pokrojona

M 1 łyżka posiekanego szczypiorku dymki

100 g pasternaku, pokrojonego w grubą kostkę

O ½  łyżeczki kurkumy

O ½  łyżeczki kozieradki

Z 750 ml mleka kokosowego

100 g marchewki, pokrojonej w grubą kostkę

50 g selera, drobno pokrojonego

Z 50 g korzenia pietruszki, pokrojonego w grubą kostkę

M 1 duży liść laurowy

M 8 – 10 ziaren zielonego pieprzu

M 1 łyżeczka zmielonej gorczycy

W 500 ml bulionu warzywnego

W kawałek wakame lub kombu

W ½ – 1 łyżeczka soli

D trochę otartej skórki z cytryny

O listki bazylii

Z oliwa z oliwek do polania zupy

M odrobinę zmielonego zielonego pieprzu

W płatki parmezanu (opcja)

 

Dodatkowo wrząca woda O i ewentualnie mleko kokosowe Z do uzupełnienia zupy.

  

  1. Rano wkładamy fasolę W do miski, wlewamy zimną wodę W, zostawiamy na 12 godzin do namoczenia. Wieczorem płuczemy fasolę na sicie pod zimną wodą, odstawiamy na bok.
  2. Do rozgrzanego rondla O wlewamy oliwę z oliwek Z, rozgrzewamy, a następnie wrzucamy szczypiorek M i cebulę M. Smażymy, mieszając, przez 1 minutę, odstawiamy na bok.
  3. Do naczynia do zapiekania wrzucamy pasternak O, dodajemy kurkumę O i kozieradkę O, mieszamy, wlewamy mleko kokosowe Z, wrzucamy marchewkę Z, seler Z i korzeń pietruszki Z, wsypujemy gorczycę M, wrzucamy cebulę podsmażoną razem z dymką M, liść laurowy M,   zielony pieprz M i sól W, dodajemy fasolę W, wlewamy bulion W, wrzucamy kawałek wakame W i trochę otartej skórki z cytryny D. Przykrywamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200°C na 2 godziny. Wyłączamy ogień i zostawiamy zupę na noc pod przykryciem w piekarniku. Przed podaniem podgrzewamy i uzupełniamy wrzącą wodą O i ewentualnie przegotowanym gorącym mlekiem kokosowym Z w takiej ilości, żeby uzyskać odpowiednią dla nas konsystencję. Na koniec posypujemy listkami bazylii O, polewamy oliwą z oliwek Z, posypujemy świeżo zmielonym zielonym pieprzem M i płatkami parmezanu (opcja) W.  

 

Uwaga: Zamiast parmezanu można dać oliwki W lub kawałek śliwki umeboshi W. Ważne, żeby skończyć na Przemianie Wody, ponieważ wtedy wzmocnimy narządy tej Przemiany, czyli Nerki i Pęcherz Moczowy, najbardziej potrzebujące teraz naszej uwagi.

 

Kiedy mróz spada mocno poniżej zera, a śnieg zakrywa wszystko wokół, nie ma lepszego sposobu na rozgrzanie się i poprawę humoru niż zupa pieczona długo w piekarniku, zwłaszcza z fasoli i warzyw. Polecam ją szczególnie weganom i wegetarianom. Miska tej zupy stoi właśnie koło mnie – taki zapach, że chyba będę musiała przerwać pisanie :)

                                                         With love,

                                                                               Mariola

.…………………………………………………………………………………………………

Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka

ZdjęciaJacek Białołęcki; aranżacja potrawy i zdjęcia: Mariola Białołęcka

Copyright © 2012 by Jacek Białołęcki & Mariola Białołęcka | All Rights Reserved

 

Jogurt z… fasoli :)

 Jogurt z fasoli główny

Zagęszczanie jogurtów roślinnych to ciekawy i niełatwy temat, który jak się okazuje, wyzwala mnóstwo kreatywności:) Problem w tym, że mleko roślinne nie zagęszcza się dobrze pod wpływem bakterii jogurtowych. Koagulacja białek roślinnych przebiega słabiej niż w przypadku mleka zwierzęcego. Jeśli chcemy więc mieć gęsty jogurt roślinny, musimy poszukać rozwiązania. Na blogu już wcześniej pokazałam, jak zrobić jogurt z mleka kokosowego i kaszy jęczmiennej. Pokazałam też twarożki z kasz, zawierające dobroczynne bakterie. Z twarożków tych można przygotować pyszne serniki na zimno lub pieczone, pamiętając jednak, że bakterie giną w temperaturze wyższej niż 45°C. W przypadku potraw pieczonych, zawierających nasze super bakterie, będziemy się więc cieszyć jedynie ciekawym smakiem, ale potrawa ta nie będzie już tak dużym wsparciem dla naszego organizmu.

Dziś jogurt z ugotowaną zmiksowaną fasolą na bazie mleka kokosowego, kremowy w smaku i konsystencji, a do tego bardzo prosty w wykonaniu. Dodam, że różne warianty tego przepisu znajdziecie w mojej książce: „Zaskakujący kokos i jego uzdrawiające właściwości”. 

 Jogurt z fasoli 3

Żeby przygotować smaczny jogurt z fasoli, musimy użyć odpowiedniej fasoli. Różne próby pokazały, że najlepiej tutaj sprawdza się drobna biała fasolka zwana perłową. Przygotowując ten jogurt, musimy pamiętać o dobrym zmiksowaniu fasoli, jeśli po zmiksowaniu fasola nadal ma grudki, można ją przetrzeć przez sito. Dodam, że w przypadku fasolki perełki konsystencja jogurtu jest dla mnie idealna. Dużo tutaj też zależy od jakości fasoli, którą będziemy gotować. Nie kupujemy fasoli, która jest mocno pomarszczona i żółtawa lub szarawa w odcieniu. Prawdopodobnie ciężko będzie ją ugotować.

Warto wiedzieć, że codzienne spożywanie fasoli pomaga obniżyć poziom cukru we krwi, zmniejsza ryzyko zawału i pomaga obniżyć wysokie ciśnienie krwi. Do tego fasola odchudza! Czyż trzeba więcej argumentów, żeby wprowadzić ten jogurt do naszej codziennej diety? Dodam tylko, że na razie jest to numer jeden na naszej rodzinnej liście jogurtów i twarożków przygotowywanych na bazie jogurtu roślinnego.

Enjoy and be well!!!

JOGURT Z FASOLI

Rodzaj posiłku: śniadanie, brunch, dodatek do potraw, składnik potraw

Podajemy z: melasą, słodem, miodem, wiśniami

Wegetariański: tak, pod warunkiem użycia odpowiednich bakterii

Wegański: tak, pod warunkiem użycia odpowiednich bakterii

Bezglutenowy: tak

Pięć Przemian: ochładza gorąco, wzmacnia organizm

Ilość porcji: 3 – 4 

Składniki: mleko kokosowe, fasola, cukier, kultury bakterii, wiśnie deserowe 

  

jogurt z fasoli 4

Przepis

500 ml mleka kokosowego bez dodatków

3 szklanki (o pojemności 250 ml) ugotowanej drobnej fasoli, tzw. perełki

1 saszetka bakterii jogurtowych na 1 litr jogurtu

1 łyżeczka cukru nierafinowanego 

 

  1. Do pojemnika blendera wrzucamy jedną szklankę fasoli i wlewamy mleko kokosowe. Miksujemy do uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji i dodajemy resztę fasoli. Ponownie miksujemy, aż składniki dobrze się połączą, ok. 2 minut. Masę przekładamy do niedużego rondla i podgrzewamy do temperatury 45°C. Kiedy temperatura jest już odpowiednia,  wrzucamy masę do pojemnika/ów jogurtownicy, a następnie dodajemy bakterie jogurtowe z saszetki. Zanim wrzucimy bakterie, ponownie sprawdzamy temperaturę, nie może być ona niższa niż 40°C. Dokładnie mieszamy drewnianą, ceramiczną lub plastikową łyżką. Szczelnie przykrywamy.
  2. Jeśli używacie jogurtownicy, każda ma dokładną instrukcję, jak przygotować w niej jogurt. Mogą się one trochę różnić. Moja jogurtownica składa się z dwóch części. Do pierwszej wkładam masę fasolową i szczelnie ją przykrywam. Tę część wstawiam do większego pojemnika z gorącą wodą (ok. 80 °C) i ten pojemnik też przykrywam szczelnie dopasowaną pokrywką.  Zazwyczaj jogurt nastawiam na noc, na ok. 10 godzin. Dzięki temu możemy rano delektować się świeżym i pysznym jogurtem własnej produkcji.
  3. Gotowy jogurt trzeba jeszcze wstawić do lodówki na kilka godzin, żeby zgęstniał. Można go przełożyć do innego naczynia (tylko nie metalowego) lub pozostawić w tym, w którym fermentował. U mnie w domu duża część jogurtu jest zazwyczaj od razu zjadana  Nikt nie chce czekać.
  4. Kiedy robimy jogurt z fasoli, sami decydujemy, jaką będzie miał gęstość. Możemy dać więcej fasoli i wtedy uzyskamy jogurt o konsystencji jogurtu greckiego. 
  5. Jogurt podajemy z owocami z kompotu lub świeżymi. Można polać go słodem, melasą, miodem, syropem klonowym i posypać orzechami. Ja najbardziej lubię dodać do niego wiśnie deserowe lub z kompotu.
Jogurt z fasoli i mleka kokosowego ma cudowny smak, a ja bardzo jestem ciekawa Waszych opinii. Przygotujcie go i dajcie znać :) Cieszę się, że coraz więcej osób tu zagląda, jest to dla mnie miłe zaskoczenie, ale chętnie poznam też Wasze opinie, komentujcie, piszcie, czekam na to z wielką niecierpliwością…

                                                                     Wasza,

                                                                                                  Mariola

…………………………………………………………………………………………………

Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka

Zdjęcia – aranżacja i wykonanie: Mariola Białołęcka

Copyright © 2013 Mariola Białołęcka | All Rights Reserved