Jaglanka to go – tym razem z morelami :)

Bezglutenowa jaglanka orzeźwiająca w gorące dni, z gotowanymi morelami, grillowanymi nektarynkami oraz… witaminą B 17 :)

Jaglanka z morelami

Amigdalina, witamina B 17, laetril to różne nazwy tej samej substancji – ratującej życie. Najczęściej występuje ona w jądrach pestek różnych owoców: moreli, brzoskwiń, jabłek, malin, truskawek, winogron, a także w kiełkach fasoli, w orzechach makadamia i co być może będzie dla niektórych osób zaskakujące – w kaszy jaglanej! Najwięcej amigdaliny zawierają pestki gorzkiej moreli. Nie chodzi tu o jakąś specjalną odmianę tego owocu, większość moreli, które kupujemy w sklepie, to właśnie gorzka morela – Prunus armeniaca, czyli  morela pospolita, zwana inaczej morelą syberyjską lub tybetańską. Jej przeciwieństwem jest azjatycka morela słodka, z którą raczej trudno zetknąć się w Polsce. Jeśli jednak macie wątpliwości, zawsze możecie to sprawdzić, rozbijając pestkę moreli. Jeśli jądro pestki jest gorzkie w smaku, z pewnością zawiera amigdalinę. Pestki gorzkiej moreli są znanym, skutecznym lekarstwem na raka. Osobiście znam ludzi, którzy pokonali raka dzięki witaminie B 17 i chociaż minęło wiele lat, rak na szczęście nie wrócił. Jednak mimo wielu dowodów pozytywnego działania amigdaliny na nasz organizm, temat ten jest dość kontrowersyjny i świat medyczny zdecydowanie odżegnuje się od witaminy B 17. Nie chcę w tym miejscu specjalnie się nad tym tematem rozwodzić, ponieważ jest sporo materiału w internecie w języku polskim i dość łatwo można się z nim zapoznać. Ja osobiście mam zaufanie do leczniczego działania pestek gorzkiej moreli. Są one używane w medycynie naturalnej od setek lat (TMC – xing ren), żeby wzmocnić system immunologiczny.  Pomagają też w walce z suchym kaszlem i zaparciami – nawilżają jelito grube.  Warto więc wprowadzić do naszej diety pestki gorzkiej moreli, wystarczy zjadać kilka pestek dziennie, traktując to głównie jako profilaktykę chorób związanych z brakiem odporności. Pestki można zmielić i posypywać nimi owsiankę, jaglankę, można je też dodawać do zup, ciast lub innych potraw.

W przypadku istniejącej już choroby nowotworowej należy jednak skonsultować się z lekarzem lub naturopatą, który dobierze odpowiednią dawkę amigdaliny i doradzi, w jaki sposób należy ją zażywać (to wówczas staje się bardzo złożone, trzeba na przykład przyjmować równocześnie odpowiednie dawki różnych witamin – C, A, E, a także stosować właściwą dietę, itp). Amigdalinę można też zakupić w formie płynnej lub w postaci kapsułek/tabletek.

Jeśli chcemy w prosty sposób wzmocnić swój organizm, możemy też jeść więcej moreli w postaci kompotów, galaretek, ciast czy też takiej właśnie jaglanki, którą dziś proponuję. Ale uwaga! morele do tych potraw gotujemy razem z pestkami, dzięki temu w naszym daniu znajdzie się wszystko, czego potrzebujemy, żeby wzmocnić odporność!

 

JAGLANKA TO GO Z MORELAMI

 

Rodzaj posiłku: śniadanie w gorące dni, drugie śniadanie, brunch (ponieważ zawiera owoce, należy spożywać do godz. 16)

Podajemy z: jogurtem, ubitą śmietanką kokosową, orzechami, hempem

Wegetariański: tak

Wegański: tak, jeśli damy jogurt roślinny

Bezglutenowy: tak

Pięć Przemian: odżywia, chłodzi, nawilża, wzmacnia energię, Płuca i Jelito Grube

Ilość porcji: 2 – 4

 

Jaglanka z morelami 3

Ta jaglanka jest również prosta w przygotowaniu. Będziemy potrzebować: 

1 szklankę ugotowanej na sypko kaszy jaglanej – wciąż gorącej

500 g świeżych moreli

4 łyżki ulubionego cukru

1 laskę cynamonu, ewent. 1 łyżeczkę sproszkowanego

1 większy liść laurowy

250 ml wody

szczypta soli

3 nektarynki

1 szklankę mleka roślinnego, najlepiej migdałowego

1 łyżka wcześniej namoczonych owoców goji (opcja)

2 lekko czubate łyżki nasion chia

po kilka łyżek jogurtu naturalnego probiotycznego na porcję

inne ulubione dodatki, np. hemp, pestki gorzkiej moreli, rozdrobnione orzechy, itp

 

(używam szklanki o pojemności 250 ml)

 

1. Gorącą kaszę jaglaną miksujemy w malakserze lub za pomocą ręcznego blendera do uzyskania gładkiej masy. Odstawiamy na bok. Przepis jak ugotować kaszę tu.

2. Następny etap to morele. Do rozgrzanego rondla lub niedużego garnka wrzucamy morele,  cukier, cynamon, liść laurowy, wlewamy wodę, wrzucamy szczyptę soli i 1 1/2 nektarynki. Pod przykryciem doprowadzamy do wrzenia, następnie zmniejszamy ogień i gotujemy przez 30 minut na małym ogniu. Zdejmujemy pokrywkę, wyjmujemy liść laurowy, laskę cynamonu oraz pestki moreli i na koniec rozdrabniamy owoce widelcem i mieszamy razem z płynem tak, żeby powstała jednolita masa. 

3. W międzyczasie pozostałe nektarynki kroimy w nieduże podłużne cząstki, a następnie grillujemy je na patelni grillowej. Jeśli nie macie grilla lub takiej patelni, można je krótko podpiec na zwykłej dobrze rozgrzanej patelni. Dzięki grillowaniu lub podpiekaniu nektarynki będą cudownie słodkie :) Nektarynki przekładamy na talerz i studzimy.

4. Do zmiksowanej kaszy dodajemy szklankę ugotowanych rozdrobnionych owoców, szklankę mleka roślinnego, owoce goji (opcja), dwie łyżki nasion chia i miksujemy całość przynajmniej przez 2 minuty, żeby składniki dobrze się połączyły. Ewentualnie doprawiamy do smaku, pamiętając jednak, że dojdą tu jeszcze słodkie nektarynki, jogurt i być może inne ulubione składniki.

5. Nakładamy kaszę do wybranych słoików, ta ilość wystarcza na 2 porcje (możemy uzyskać 4 porcje, jeśli użyjemy dwie szklanki kaszy jaglanej, dwie szklanki masy owocowej, dwie szklanki mleka roślinnego i 4 łyżki chia – reszta składników bez zmian). Na wierzch wrzucamy trochę masy owocowej, grillowane nektarynki, jogurt i dodatkowe składniki, pamiętając o tym, że jogurt można nałożyć na wystudzone już składniki. Można jeść od razu, ale najlepiej smakuje po kilku godzinach. Ja zakręcam słoiki i wstawiam do lodówki na kilka godzin lub na noc. Przed jedzeniem wyjmuję z lodówki i trzymam co najmniej godzinę w temperaturze pokojowej, ponieważ nie chcę wychłodzić żołądka.

Jaglanka ta ma działanie chłodzące, powinny unikać jej osoby, którym ciągle jest zimno.

cztery jaglanki

(Moje ulubione jaglanki na wynos – z jagodami i morelami)

Smacznego i na zdrowie!

          Wasza, 

                                Mariola :)

……………………………………………………………………………………………………………….

Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka

Zdjęcia: Jacek Białołęcki; aranżacja potrawy i zdjęcia: Mariola Białołęcka

Copyright © 2015 by Mariola Białołęcka

Copyright © 2015 by Jacek Białołęcki | All Rights Reserved

Powiązane wpisy:

4 thoughts on “Jaglanka to go – tym razem z morelami :)

    • Już wkrótce wznowię działalność bloga, ale pod inną nazwą, na razie jest reorganizacja :) Może jakiś wpis zrobię jeszcze w starym roku, sporo osób pyta mnie, co dalej z blogiem, więc może coś oficjalnie na ten temat napiszę :)

Odpowiedz na „mariolabAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


dwa − = 0

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>