Hummus jaglany z karobem

Hummus jaglany z karobem

Karob bardzo dobrze sprawdza się także w daniach wytrawnych, czego smacznym dowodem może być właśnie ten hummus :) W moim jaglanym hummusie znajdziecie większość klasycznych składników tworzących tę pastę, czyli ciecierzycę, sezam, oliwę z oliwek i sok z cytryny, a oprócz tego jeszcze jeden, tajemny składnik, który sprawia, że hummus ma puszystą i delikatną konsystencję – jest nim kasza jaglana ugotowana razem z karobem, a następnie zmiksowana:) Smaku tej pasty nie da się opisać, to trzeba samemu przeżyć :) )) Powiem tylko tyle, że hummus z poniższego dużego słoiczka właśnie zniknął, wystarczyło, że na chwilę spuściłam go z oczu… :)

Dodam jeszcze, że dzięki łączeniu kasz z roślinami strączkowymi otrzymujemy bardziej wartościowe białko roślinne, zawierające więcej aminokwasów egzogennych, czyli tych których, organizm sam nie umie wytworzyć. Dlatego polecam tę pastę zwłaszcza wegetarianom i weganom. Co więcej, zarówno kasza jaglana, jak i ciecierzyca zawierają mnóstwo tryptofanu.  Teraz już rozumiem, skąd ten błogostan i spokój w domu :) )))

 Hummus jaglany z karobem poziom

 

HUMMUS JAGLANY Z KAROBEM

Rodzaj posiłku: dodatek do pieczywa, placków, naleśników, nadzienie do canneloni

Podajemy z: olejem z prażonych nasion sezamu lub oliwą, z kleksem kwaśnej śmietany

Wegetariański: tak

Wegański: tak

Bezglutenowy: tak

Pięć Przemian: działanie odżywcze, wzmacnia energię

Ilość porcji: kilkanaście

Składniki: ciecierzyca, czarny sezam, sok z cytryny, oliwa z oliwek, kasza jaglana, karob, gałka muszkatołowa, pieprz i sól, olej z prażonych nasion sezamu 

 

Hummus jaglany czerwone tło

Przepis

 

200 g kaszy jaglanej

szczypta pieprzu

3 łyżki karobu

560 ml wody

 

1 szklanka (o poj. 250 ml) ugotowanej ciecierzycy

60 ml oliwy z oliwek

1 łyżka oleju sezamowego (opcja)

2 – 3 łyżki zmielonych ziaren czarnego sezamu

½ szklanki (o poj. 250 ml) zmiksowanej kaszy jaglanej z karobem

2 łyżki soku z cytryny

1/4 – 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego zielonego pieprzu                                                       1/4 – 1/2 łyżeczki soli

1/8 łyżeczki zmielonej gałki muszkatołowej (lub do smaku)

olej z prażonych nasion sezamu na wierzch

prażony czarny sezam na wierzch

 

 

  1. Kaszę wrzucamy do garnka, dodajemy pieprz, karob i wlewamy wodę. Zagotowujemy pod przykryciem na dużym ogniu, a kiedy kasza zaczyna wrzeć, zdejmujemy pokrywkę i pozwalamy, żeby kasza gotowała się intensywnie przez 20 sekund. Ponownie przykrywamy i gotujemy przez 20 minut na małym ogniu. Odstawiamy na bok na kilka minut, żeby trochę przestygła, a następnie miksujemy.

  2. Osobno miksujemy ciecierzycę z oliwą z oliwek, sokiem z cytryny, zmielonym pieprzem, zmieloną gałką muszkatołową na gładką masę. Dodajemy 1/2 szklanki kaszy z karobem i zmielony czarny sezam, miksujemy, aż składniki się połączą i będą stanowić jednolitą masę. Ewentualnie doprawiamy do smaku gałką, pieprzem, solą i sokiem z cytryny, pamiętając jednak, że smaki potrzebują trochę czasu, żeby się mogły dobrze ze sobą połączyć. Na koniec polewamy olejem sezamowym po wierzchu, posypujemy prażonym czarnym sezamem i podajemy z podpiekaną bagietką,  chrupiącą kukurydzianą tortillą, nachos, krakersami, itp. Można ozdobić posiekaną papryczką i zieloną pietruszką.


    Już wkrótce na blogu pesto jaglane, jest równie pyszne :)


                                                                            Love,

                                                                                                      Mariola

    P.S. Gdybyście chcieli podzielić się swoimi uwagami, wystarczy kliknąć na dymek znajdujący się na samej górze wpisu (obok tytułu wpisu).  To przenosi od razu na stronę, gdzie można zostawić komentarz. Z góry dziękuję za wszelkie uwagi, także te krytyczne :)

    P.S.2 Kaszy z karobem wystarcza na dwie porcje hummusu. Ale niewykorzystaną można też połączyć z gorącym mlekiem roślinnym, posłodzić i delektować się deserem :)

    P.S.3 Uwielbiam olej z prażonych nasion sezamu i jego intensywny smak, ale jeśli za nim nie przepadacie, nadal możecie się cieszyć hummusem jaglanym, ponieważ oliwa z oliwek może go z powodzeniem zastąpić.

    ……………………………………………………………………………………….……………

    Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka

    Zdjęcia – aranżacja i wykonanie: Mariola Białołęcka

    Copyright © 2013 Mariola Białołęcka | All Rights Reserved

Powiązane wpisy:

4 thoughts on “Hummus jaglany z karobem

  1. Ale ekstra , Mariola z karobem i kasza jaglaną to takie małe odkrycie ameryki dla mnie :)
    Mówisz ,że mus robić bo ambrozja i niebo w gębie co?

    p.s A kokosanka już chyba tuz tuż wychodzi co?

    • Dla mnie zestawienie smaków w hummusie super, właśnie zrobiłam świeżą porcję i się delektujemy…. Do tego lekko opieczony żytni chleb na zakwasie (kupuję czasami organic)

      Kokos w drukarni, czekamy….

  2. A moze pani 2 slowa wiecej o karobie? Czymze on jest – smak, wlasciwosci i czy mozna go pominac jesli go brak?
    I jeszcze – czy wg pani ciecierzyca z puszki to zlo konieczne i lepiej moczyc i gotowac?

    • Karob jest produktem podobnym do kakao i kawy i może być ich zamiennikiem w potrawach – napoje z karobem działają podobnie na organizm jak kawa, ale nie tak intensywnie. Na blogu jest kilka wpisów o karobie, w których więcej wyjaśniam. Wystarczy po prawej stronie kliknąć na słowo karob lub zapoznać się z wpisami: „Karob, moja miłość od lat” i „Omlet gryczany z karobem”. Karob można kupić w sklepach ze zdrową żywnością lub na stoiskach ze zdrową żywnością. Jeśli chodzi o jaglany hummus, można dać tutaj kakao, jest często używane jako składnik wytrawnych potraw. Można też zastąpić karob papryczką chili i/lub suszonymi pomidorami. Postaram się przygotować taką wersję tej potrawy na blogu…

      Jeśli chodzi o strączkowe, zachęcam do ich gotowania. Wiemy wtedy, co jemy, nie zjadamy też przy okazji różnych niezdrowych dodatków do żywności. Poza tym smak potraw przyrządzonych z gotowanej przez nas fasoli czy ciecierzycy jest o niebo lepszy. Ale rozumiem też sytuację, kiedy nie ma za dużo czasu, sama też czasami jem puszkowaną żywność, kiedy mam dużo zajęć. Staram się jednak dodawać wówczas do potrawy produkty zawierające enzymy, np. świeżo wyciśnięty sok z cytryny, posiekany szczypiorek lub zieloną pietruszkę lub coś fermentowanego, np. kiszona kapusta, ogórki, i/lub pastę miso (do kupienia w zdrowej żywności).
      Pozdrawiam, Mariola

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


pięć + = 11

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>