Jaglane pesto

Jaglane pesto

Uwielbiam pesto, ma dla mnie smak Wenecji, Pałacu Dożów, Ponte di Rialto,  gondoli oraz gondolierów i przypomina mi moją długą podróż do Hiszpanii sprzed kilku lat. Jechaliśmy wówczas z przyjaciółmi wzdłuż  Morza Śródziemnego, krętymi drogami wśród skał, które schodziły wprost do morza, i rozkoszowaliśmy się pięknem wybrzeża włoskiego, a potem francuskiego i hiszpańskiego. Było Cannes, Monte Carlo, Barcelona i główny cel naszej podróży – gorąca i słodka Malaga. W Wenecji byliśmy bardzo krótko, kilkanaście godzin, ale tego miasta się nie zapomina. Wenecja jest po prostu piękna, pełna zabytków, ale także wielu miejsc, gdzie można zjeść przygotowaną po mistrzowsku pizzę i penne z genialnym pesto pachnącym świeżą bazylią i parmezanem. Na każdym kroku urocze kafejki, w których można zostać na wieki,  popijając leniwie włoskie macchiato. Czas zaczyna płynąć wstecz, a my szczęśliwi, odprężeni zapominamy, że gdzieś obok toczy się zwyczajne życie…

Dziś zmierzyłam się z moim włoskim wspomnieniem i przygotowałam własną wersję mojego ulubionego sosu. Mam tylko nadzieję, że nie jest to zbyt duża profanacja i Włosi wpuszczą mnie jeszcze kiedyś do Wenecji? :)

Jaglane pesto ma smak i konsystencję  prawdziwego włoskiego pesto, pasuje do spaghetti, wstążek, tagliatelle i oczywiście do włoskiego makaronu penne, czyli naszych rurek i jak dla mnie ma sporą przewagę nad tym klasycznym włoskim sosem – nie jest zbyt drogie i jest wegańskie :) W jego skład wchodzą kasza jaglana zamiast parmezanu i orzeszki ziemne zamiast kosmicznie drogich orzeszków pinii. Smacznego!

JAGLANE PESTO

Rodzaj posiłku: sos do różnych makaronów, dodatek do pieczywa, placków, naleśników

Podajemy z: oliwą z oliwek, zieloną pietruszką, listkami bazylii

Wegetariański: tak

Wegański: tak

Bezglutenowy: tak

Pięć Przemian: wzmacnia energię

Ilość porcji: 3 – 4 

Składniki:  kasza jaglana, olej słonecznikowy tłoczony na zimno, orzeszki ziemne, świeża mięta, zielona pietruszka, czosnek, pieprz i sól, sok z cytryny, oliwa z oliwek, płatki drożdżowe

 Tagliatelle z jaglanym pesto 2

Przepis

5 g posiekanej świeżej mięty, najlepiej ogrodowej

10  g posiekanej zielonej pietruszki

lub 20 g świeżej bazylii zamiast mięty i pietruszki

50 g ugotowanej kaszy jaglanej

50 g prażonych orzechów ziemnych, drobno zmielonych

80 ml oleju ze słonecznika tłoczonego na zimno

lub oliwy z oliwek

½ małego ząbka czosnku, zmiażdżonego

1 łyżeczka soku z cytryny

sól i pieprz do smaku

1/2 – 1 łyżeczka płatków drożdżowych (opcja)

(nieaktywne drożdże)

trochę oliwy z oliwek na wierzch

 

Kaszę miksujemy z olejem, aż składniki się połączą, dodajemy miętę oraz  zieloną pietruszkę i miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Wrzucamy orzechy ziemne, czosnek, płatki drożdżowe (opcja), sok z cytryny, krótko miksujemy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem, a następnie przekładamy do słoiczka z zakrętką i polewamy po wierzchu oliwą z oliwek. Możemy przechowywać w lodówce przez 2, 3 dni.

Tagiatelle z jaglanym pesto

Już jutro przepis na widoczne na zdjęciach „Tagliatelle z jaglanym pesto”.

                                                                            Love,

                                                                                                   Mariola

…………………………………………………………………………….………………………….……………

Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka

Zdjęcia – aranżacja i wykonanie: Mariola Białołęcka

Copyright © 2013 Mariola Białołęcka | All Rights Reserved

 

Warsztaty, warsztaty

tęcza

Już 9 listopada odbędą się warsztaty internetowe, podczas których chciałabym podzielić się z Wami moim doświadczeniem i wiedzą z zakresu naturalnych metod odżywiania się i stylu życia, głównie opartych o metodę Pięć Przemian, ale też o moje różnorodne doświadczenia w tym zakresie. Pięć Przemian jest dla mnie jak druga skóra, można powiedzieć, że właściwie wychowałam się na Pięciu Przemianach. Razem z grupą przyjaciół uczyliśmy się tej metody, zanim jeszcze zrobiło się o niej głośno. Zresztą, jestem jedną z tych osób, dzięki którym powstała moda (jak się okazuje – nieprzemijająca:) na Pięć Przemian. Tu znajduje się więcej informacji na ten temat.

Podczas warsztatów internetowych, które odbędą się w atrakcyjnej  formie webinaru, pokażę, jak można pracować nad sobą i jak się odżywiać, żeby zmniejszyć stres i stać się bardziej efektywnym w działaniu oraz zdrowszym. Wszystkie podane przeze mnie sposoby pomagają wzmocnić ciało i psychikę.  Większość informacji pochodzi od moich nauczycieli, ale także jest oparta na moich osobistych, wieloletnich doświadczeniach.

Napisałam, że warsztaty odbędą się w formie webinaru. To nowoczesna internetowa forma przekazu informacji, bardzo atrakcyjna dla wszystkich. Nie trzeba nigdzie dojeżdżać, zostajemy w domu, a wszystko, czego potrzebujemy, to komputer i dostęp do internetu. Przekaz wiedzy ma miejsce w komfortowych warunkach dla uczestników i pozwala zmniejszyć koszty. Uczestnicy otrzymają też dodatkowe materiały, które ułatwią przyswojenie materiału z webinaru i będą mogli zadawać pytania.

Po więcej informacji zapraszam na stronę: warsztaty 

Już się cieszę na możliwość spotkania z Wami :)

Dodatkowe informacje można uzyskać pod nr telefonu: 501 578 686 lub poprzez email m.bialolecka.blog@gmail.com    

Serdecznie zapraszam!

                                                Wasza,

                                                                        Mariola

Hummus jaglany z karobem

Hummus jaglany z karobem

Karob bardzo dobrze sprawdza się także w daniach wytrawnych, czego smacznym dowodem może być właśnie ten hummus :) W moim jaglanym hummusie znajdziecie większość klasycznych składników tworzących tę pastę, czyli ciecierzycę, sezam, oliwę z oliwek i sok z cytryny, a oprócz tego jeszcze jeden, tajemny składnik, który sprawia, że hummus ma puszystą i delikatną konsystencję – jest nim kasza jaglana ugotowana razem z karobem, a następnie zmiksowana:) Smaku tej pasty nie da się opisać, to trzeba samemu przeżyć :) )) Powiem tylko tyle, że hummus z poniższego dużego słoiczka właśnie zniknął, wystarczyło, że na chwilę spuściłam go z oczu… :)

Dodam jeszcze, że dzięki łączeniu kasz z roślinami strączkowymi otrzymujemy bardziej wartościowe białko roślinne, zawierające więcej aminokwasów egzogennych, czyli tych których, organizm sam nie umie wytworzyć. Dlatego polecam tę pastę zwłaszcza wegetarianom i weganom. Co więcej, zarówno kasza jaglana, jak i ciecierzyca zawierają mnóstwo tryptofanu.  Teraz już rozumiem, skąd ten błogostan i spokój w domu :) )))

 Hummus jaglany z karobem poziom

 

HUMMUS JAGLANY Z KAROBEM

Rodzaj posiłku: dodatek do pieczywa, placków, naleśników, nadzienie do canneloni

Podajemy z: olejem z prażonych nasion sezamu lub oliwą, z kleksem kwaśnej śmietany

Wegetariański: tak

Wegański: tak

Bezglutenowy: tak

Pięć Przemian: działanie odżywcze, wzmacnia energię

Ilość porcji: kilkanaście

Składniki: ciecierzyca, czarny sezam, sok z cytryny, oliwa z oliwek, kasza jaglana, karob, gałka muszkatołowa, pieprz i sól, olej z prażonych nasion sezamu 

 

Hummus jaglany czerwone tło

Przepis

 

200 g kaszy jaglanej

szczypta pieprzu

3 łyżki karobu

560 ml wody

 

1 szklanka (o poj. 250 ml) ugotowanej ciecierzycy

60 ml oliwy z oliwek

1 łyżka oleju sezamowego (opcja)

2 – 3 łyżki zmielonych ziaren czarnego sezamu

½ szklanki (o poj. 250 ml) zmiksowanej kaszy jaglanej z karobem

2 łyżki soku z cytryny

1/4 – 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego zielonego pieprzu                                                       1/4 – 1/2 łyżeczki soli

1/8 łyżeczki zmielonej gałki muszkatołowej (lub do smaku)

olej z prażonych nasion sezamu na wierzch

prażony czarny sezam na wierzch

 

 

  1. Kaszę wrzucamy do garnka, dodajemy pieprz, karob i wlewamy wodę. Zagotowujemy pod przykryciem na dużym ogniu, a kiedy kasza zaczyna wrzeć, zdejmujemy pokrywkę i pozwalamy, żeby kasza gotowała się intensywnie przez 20 sekund. Ponownie przykrywamy i gotujemy przez 20 minut na małym ogniu. Odstawiamy na bok na kilka minut, żeby trochę przestygła, a następnie miksujemy.

  2. Osobno miksujemy ciecierzycę z oliwą z oliwek, sokiem z cytryny, zmielonym pieprzem, zmieloną gałką muszkatołową na gładką masę. Dodajemy 1/2 szklanki kaszy z karobem i zmielony czarny sezam, miksujemy, aż składniki się połączą i będą stanowić jednolitą masę. Ewentualnie doprawiamy do smaku gałką, pieprzem, solą i sokiem z cytryny, pamiętając jednak, że smaki potrzebują trochę czasu, żeby się mogły dobrze ze sobą połączyć. Na koniec polewamy olejem sezamowym po wierzchu, posypujemy prażonym czarnym sezamem i podajemy z podpiekaną bagietką,  chrupiącą kukurydzianą tortillą, nachos, krakersami, itp. Można ozdobić posiekaną papryczką i zieloną pietruszką.


    Już wkrótce na blogu pesto jaglane, jest równie pyszne :)


                                                                            Love,

                                                                                                      Mariola

    P.S. Gdybyście chcieli podzielić się swoimi uwagami, wystarczy kliknąć na dymek znajdujący się na samej górze wpisu (obok tytułu wpisu).  To przenosi od razu na stronę, gdzie można zostawić komentarz. Z góry dziękuję za wszelkie uwagi, także te krytyczne :)

    P.S.2 Kaszy z karobem wystarcza na dwie porcje hummusu. Ale niewykorzystaną można też połączyć z gorącym mlekiem roślinnym, posłodzić i delektować się deserem :)

    P.S.3 Uwielbiam olej z prażonych nasion sezamu i jego intensywny smak, ale jeśli za nim nie przepadacie, nadal możecie się cieszyć hummusem jaglanym, ponieważ oliwa z oliwek może go z powodzeniem zastąpić.

    ……………………………………………………………………………………….……………

    Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka

    Zdjęcia – aranżacja i wykonanie: Mariola Białołęcka

    Copyright © 2013 Mariola Białołęcka | All Rights Reserved

Jaglany placek ze śliwkami

 Jaglany placek ze śliwkami 3

Łączenie zmiksowanej kaszy jaglanej i mąki po raz pierwszy pokazałam w książce „Zaskakująca kasza i ryż” w takich potrawach, jak np. pizza na jaglanym spodzie, chlebek lawasz czy ciastka marchewkowe z kaszy jaglanej. Ta wymyślona przeze mnie technika nie jest łatwa, ponieważ kasza w wypiekach nie jest stabilna, po jakimś czasie zaczyna oddawać wodę i ciasto przestaje być puszyste. Ale bardzo lubię to połączenie, dlatego postanowiłam jeszcze o nie powalczyć. Dzisiejszy „Jaglany placek ze śliwkami” jest właśnie tego rezultatem :) Ciasta, w których łączymy kaszę z mąką, mają bardzo ciekawą konsystencję, z pewnością nie są to ciasta mimozy :) są raczej pełne, konkretne, ale nie są ciężkie. Wystarczy zjeść nieduży kawałek, żeby poczuć się nasyconym i zadowolonym. Dlatego bardzo polecam dodawanie kasz do ciast. Poza tym kasze nie są produktem tak oczyszczonym jak mąka, zawierają mnóstwo witamin oraz  składników mineralnych. Takie ciasta są więc nie tylko smaczne, ale też zdrowe :)   W przypadku dzisiejszego placka dodatkowym atutem jest właśnie kasza jaglana, bogate źródło tryptofanu, aminokwasu egzogennego, czyli takiego, którego organizm nie jest w stanie sam wytworzyć. Tryptofan jest niezbędny do produkcji hormonu szczęścia, czyli serotoniny, a także melatoniny, od której zależy jakość naszego snu. Dobry sen, dzięki któremu organizm ma szansę się zregenerować to poprawa jakości życia :)

Dzisiejsze ciasto jest lekkie i puszyste, pachnie anyżem i pieczoną śliwką, a kasza jest w nim w ogóle niewyczuwalna, na pewno zrobię je jeszcze nie raz…

Jaglany placek ze śliwkami 4

 

JAGLANY PLACEK ZE ŚLIWKAMI

Rodzaj posiłku: deser

Podajemy z: cukier puder, ubita śmietanka

Wegetariański: tak

Wegański: nie

Bezglutenowy: tak

Pięć Przemian: działanie odżywcze, wzmacnia energię

Ilość porcji: kilkanaście

Składniki: kasza jaglana, mąka kukurydziana, mąka ziemniaczana, proszek do pieczenia, anyż lub cynamon, jajka, cukier trzcinowy, mleko sojowe, olej carotino, śliwki lub morele, świeżo otarta skórka cytrynowa (opcja), cukier puder

 

Jaglany placek ze śliwkami T

Przepis

200 g kaszy jaglanej

500 ml wody

430 ml mleka sojowego

1 łyżka esencji waniliowej z ziarenkami wanilii

60 ml oleju carotino lub innego

śliwki lub morele (ok. 500 g)

½ łyżeczki zmielonych nasion anyżu

lub laska cynamonu

4 duże jajka

100 g jasnego cukru trzcinowego

lub innego cukru

300 g mąki kukurydzianej

½ łyżki proszku do pieczenia

2 łyżki mąki ziemniaczanej

½ łyżeczki świeżo otartej skórki z cytryny (opcja)

1 łyżka cukru do posypania po wierzchu

cukier puder

 

  1. Kaszę wrzucamy do garnka, dodajemy anyż lub cynamon i wlewamy wodę. Zagotowujemy pod przykryciem na dużym ogniu, a kiedy kasza zaczyna wrzeć, zdejmujemy pokrywkę i pozwalamy, żeby kasza gotowała się intensywnie przez 20 sekund. Ponownie przykrywamy i gotujemy przez 20 minut na małym ogniu. Odstawiamy na bok na kilka minut, żeby trochę przestygła, a następnie miksujemy.
  2. Do zmiksowanej kaszy dodajemy mleko sojowe, esencję waniliową oraz olej carotino (to jest ważne, żeby najpierw zmiksować kaszę, a potem dodać mleko i olej) i miksujemy do uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji. Odstawiamy na bok do przestudzenia.
  3. W międzyczasie przygotowujemy śliwki (lub morele). Śliwki myjemy, osuszamy i kroimy na pół, usuwając pestki. Przekładamy do osobnej miski.
  4. Kiedy masa z kaszy jest już chłodna, w osobnej misce ubijamy żółtka z cukrem przez 1 minutę, a następnie dodajemy do nich partiami masę z kaszy, przez cały czas wszystko ubijając.
  5. Osobno łączymy mąkę kukurydzianą z proszkiem do pieczenia, mąką ziemniaczaną oraz skórką cytrynową (opcja) i dodajemy partiami do masy z kaszy i jajek, cały czas ubijając.
  6. Na koniec ubijamy pianę z białek i dodajemy ją do ciasta, ostrożnie mieszając. Przekładamy ciasto do formy wysmarowanej masłem i wysypanej bezglutenową mąką lub bułką tartą, wyrównujemy je i układamy na wierzchu połówki śliwek (skórką do dołu), lekko wciskając je w ciasto. Na koniec posypujemy śliwki cukrem.
  7. Ciasto pieczemy, z włączoną funkcją termoobiegu, przez 50 minut w temp. 190°C lub do momentu, aż patyczek włożony w środek ciasta będzie suchy (uwaga, przy tym cieście nie będzie on nigdy idealnie suchy, ale po wyjęciu nie powinno być na nim grudek ciasta, bo to oznacza, że ciasto nie jest jeszcze upieczone). Ciasto nie powinno siedzieć dłużej w piekarniku niż 60 minut.

 

Wystarczy jeden kawałek „Jaglanego placka ze śliwkami”, a za oknem od razu się przejaśnia i stajemy się milsi, także dla samych siebie… :) )

 

                                                                                  Much love,

                                                                                                         Mariola

P.S. Gdybyście chcieli podzielić się swoimi uwagami, wystarczy kliknąć na dymek znajdujący się na samej górze wpisu (obok tytułu wpisu).  To przenosi od razu na stronę, gdzie można zostawić komentarz. Z góry dziękuję za wszelkie uwagi, także te krytyczne :) ))

……………………………………………………………………………………….……………

Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka

Zdjęcia – aranżacja i wykonanie: Mariola Białołęcka

Copyright © 2013 Mariola Białołęcka | All Rights Reserved

 

Jaglana czekolada z karobem – na gorąco

 Jaglana czekolada zdjęcie 1

Na Wybrzeżu mamy wczesną zimę. Od kilku dni temperatura w nocy spada poniżej zera. Czas więc na coś bardziej rozgrzewającego :) Czekolada jaglana na gorąco powstała w oparciu o mój przepis na champurrado (z książki „Zaskakująca kasza i ryż”). Tym razem jednak nie połączyłam kaszy z czekoladą, ale zastąpiłam czekoladę moim ulubionym karobem. W efekcie mamy pyszny!!! i rozgrzewający napój, który smakuje jak czekolada. Proso i kasza jaglana są dla mnie lekko rozgrzewające, ale zauważyłam, że w TMC ich klasyfikacja jest bardzo różna w zależności od autorów, co prawdopodobnie ma związek z różnymi gatunkami prosa. Najlepsza rzecz, jaką możemy zrobić, to przetestować na sobie, żeby być pewnym, jak dana potrawa działa na nasz organizm. Gdyby ktoś chciał jeszcze wzmocnić rozgrzewający charakter tego typu czekolady, może dać czerwoną quinoa zamiast kaszy jaglanej. W przepisie użyłam anyż gwiazdkowaty, który cudownie aromatyzuje naszą czekoladę, ale jest przyprawą bardzo silnie rozgrzewającą ciało i powinny go unikać osoby, którym ciągle jest gorąco, mają wysokie ciśnienie krwi i łatwo ulegają emocjom. W przepisie znajdziecie też zielony kardamon. Ta przyprawa z kolei jest kochana przez medycynę tybetańską, w której jest powszechnie stosowana jako główny składnik leków i leczniczych potraw zalecanych przez lekarzy tej medycyny. Zielony kardamon, czyli kardamon malabarski, wzmacnia nerki i leczy choroby, które powstały z wychłodzenia ciała. Jest też jedną z trzech najdroższych przypraw świata obok szafranu i wanilii. Trzeci wyjątkowy składnik naszej czekolady to cynamon, który także nas rozgrzeje i pomoże utrzymać stabilny poziom cukru we krwi. I jak tu nie cieszyć się życiem :)

Wyposażeni w taką czekoladę nie musimy się już obawiać zimna i zmian nastrojów. Zadowoleni i pełni energii chętnie zabierzemy się za to, co mamy do zrobienia. Poza tym jest ona tak pyszna, że będziemy wręcz pławić się w serotoninie :) ))))

 Jaglana czekolada z góry pół

Ale uwaga! Ta czekolada naprawdę uzależnia :) ), jednak ze względu na anyż gwiazdkowaty nie można jej pić codziennie przez dłuższy czas. Można jedynie przez kilka dni z rzędu lub okazjonalnie, kiedy wracamy do domu po dłuższym spacerze i jesteśmy mocno zmarznięci. Gdybyśmy chcieli ją pić częściej, przygotujmy ją bez anyżu, dodając w zamian trochę więcej zielonego kardamonu.

Z najlepszymi życzeniami łatwego adaptowania się do szybko zmieniających się warunków zewnętrznych,

                                                           Wasza Mariola

 P.S. Czekolada jaglana bardzo rozgrzewa ciało, dlatego osoby z nadciśnieniem, gorącymi stopami i dłońmi czy w dużym stresie powinny ją pić bez anyżu i cynamonu. Jeśli natomiast ktoś zaczyna swoją przygodę z karobem, niech zacznie od mniejszych ilości, np. od 1 łyżeczki na szklankę mleka, żeby organizm mógł się przyzwyczaić.

 

JAGLANA CZEKOLADA Z KAROBEM

Rodzaj posiłku: deser

Podajemy z: ubitą śmietanką kokosową i cynamonem

Wegetariański: tak

Wegański: tak

Bezglutenowy: tak

Pięć Przemian: działanie odżywcze, wzmacnia energię, mocno rozgrzewa

Ilość porcji: 3 – 4

Składniki: kasza jaglana, mleko kokosowe, anyż gwiazdkowaty, zielony kardamon, cynamon, karob, cukier trzcinowy, esencja waniliowa z ziarenkami wanilii

 Jaglana czekolada z góry

 Przepis

60 g kaszy jaglanej

1 l mleka kokosowego

(lub 500 ml mleka kokosowego

+ 500 ml mleka sojowego)

1 gwiazdka anyżu

2 nasiona zielonego kardamonu

1 laska cynamonu

4 – 5 łyżek karobu

2 łyżki cukru trzcinowego

1 łyżeczka esencji waniliowej

 

  1. Kaszę wrzucamy do garnka. Wlewamy mleko, wrzucamy anyż, kardmon i cynamon. Mieszamy, przykrywamy i na dużym ogniu doprowadzamy do wrzenia, uważając, żeby mleko nie wykipiało. Dodajemy karob, mieszamy, żeby nie było grudek karobu, przykrywamy i gotujemy przez 20 minut na małym ogniu.
  2. Wyjmujemy anyż, kardamon oraz cynamon i przekładamy kaszę do blendera. Wrzucamy cukier, esencję waniliową i miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji (przynajmniej 1 minutę na wysokich obrotach). Nalewamy do filiżanek lub szklanek, można dodać ubitą śmietankę kokosową, sojową lub zwykłą. Posypujemy zmielonym cynamonem.

Smakuje obłędnie, tak pyszna, że nie można się oderwać. Można ją pić także na zimno, jest wówczas aksamitna i bardzo gęsta. Enjoy!

Jaglana czekolada do picia na zimno

…………………………………………………………………………………………………

Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka

Zdjęcia – aranżacja i wykonanie: Mariola Białołęcka

Copyright © 2013 Mariola Białołęcka | All Rights Reserved