Czerwone borówki – nowy super owoc

Borówki

Owoce jagodowe od lat przyciągają uwagę naukowców ze względu na dużą zawartość związków chemicznych zwanych polifenolami, które są wspaniałymi antyutleniaczami. Pośród nich prawdziwą królową jest czerwona borówka. Okazuje się, że zawiera ona dwa razy więcej polifenoli niż żurawina, która przez ostatnie lata była w centrum zainteresowania wszystkich osób dbających o zdrowie. Badania naukowe wykazały, że dzięki spożywaniu czerwonych borówek zwiększa się ilość czerwonych ciałek krwi, a poza tym borówki stanowią naturalną ochronę przed takimi bakteriami, jak np. gronkowiec złocisty.

Temat jest naprawdę ciekawy i chciałabym go szerzej omówić na blogu, dlatego w następnych wpisach opowiem trochę o borówkach i zamieszczę kilka smacznych przepisów, niektóre z nich są w naszej rodzinie od pokoleń, a inne to mój sposób na wykorzystanie wszelkich dobrodziejstw zawartych w tych niewielkich czerwonych kuleczkach z dużym potencjałem.

Dziś tylko kilka zdjęć, ponieważ kończę przepisy do książki „Zaskakujący kokos”, ale w ciągu kilku dni będzie na blogu parę fajnych przepisów z borówką w roli głównej. Za jakiś czas wrócę też do przepisów na serki i jogurty roślinne, ponieważ jest to teraz temat bliski mojemu serce, podobnie jak leśne rośliny – owoce, grzyby, itp.

Borówki i jeżyny

Borówki zbliżenie

                                                              See you soon!

                                                                                     Wasza

                                                                                                    Mariola

………………………………………………………………………………….………

Zdjęcia – aranżacja i wykonanie: Mariola Białołęcka

Współpraca: Jacek Białołęcki

Copyright © 2013 Mariola Białołęcka | All Rights Reserved

Sernik na zimno z kukurydzianym mascarpone

 Sernik na zimno z kukurydzianym mascarpone

Kasza kukurydziana jest jedną z moich ulubionych kasz, także dlatego że można ją szybko ugotować – im jest drobniejsza, tym krótszy czas gotowania. Poza tym zawiera ona wiele wartościowych składników mineralnych takich, jak potas, magnez, sód i wapń, a oprócz tego selen, który chroni nas przed chorobami nowotworowymi. Kasza kukurydziana ma piękny żółty kolor, dzięki czemu potrawy ją zawierające wyglądają tak, jakbyśmy dodali do nich mnóstwo żółtek. Wykorzystałam tę właściwość w moim serniku na zimno. Nie uwierzycie, ale ta żółta masa na zdjęciach smakuje jak najprawdziwszy twarożek, chociaż nie zawiera ani jednego grama mleka! Nazwałam go kukurydzianym mascarpone, ponieważ ma tak gęstą konsystencję, jak mascarpone i podobnie lekko słodki smak. Serek ten powstał z ugotowanej kaszy kukurydzianej, którą zmiksowałam z sojową śmietanką, a następnie poddałam procesowi fermentacji za pomocą bakterii jogurtowych.

 

Sernik podałam z owocami leśnymi, które sama zbierałam w lesie. Gorąco namawiam do weekendowych wyjazdów do lasu i zbierania runa leśnego. Jest to najlepszy sposób na dostarczenie naszemu ciału dużej ilości składników odżywczych. BFSA (British Food Standards Agency) opublikowała jakiś czas temu szokujące wyniki badań, które dotyczyły zawartości składników odżywczych w owocach i warzywach hodowanych organicznie i metodami konwencjonalnymi. Okazuje się, że żywność organic nie zawiera więcej składników odżywczych niż żywność hodowana metodami konwencjonalnymi. Jednym słowem marchewka z supermarketu zawiera tyle samo witamin z grupy B, wapnia, żelaza i fosforu co marchewka ze sklepu ze zdrową żywnością! Czy to oznacza, że powinniśmy przestać kupować ekologiczną żywność? Oczywiście, że nie. Żywność konwencjonalna zawiera m.in. pestycydy, herbicydy i jest uprawiana bez poszanowania dla całego ekosystemu, np. truskawki hodowane konwencjonalnie zawierają około 14 różnych pestycydów – ekologiczne nie zawierają substancji szkodliwych dla zdrowia. Wybór jest więc oczywisty. Jednak nie wszystkie owoce i warzywa zawierają tak wiele pestycydów. Przygotowujemy właśnie w wydawnictwie listę owoców i warzyw pod kątem zawartości pestycydów i wkrótce będzie ona dostępna. Jeśli mamy utrudniony dostęp do żywności organicznej, warto poszukać w sklepach w miarę świeżych warzyw i owoców, które nie kumulują tak wielu pestycydów, np. grzyby, kapusta czy arbuzy, lub zbierać samemu (kupować) rośliny dziko rosnące.

 Kukurydziane mascarpone 2

Ale jest jeszcze coś interesującego w badaniach BFSA. Potwierdzają one zalecenia diety Pięciu Przemian. Okazuje się, że im świeższe są warzywa czy owoce, tym więcej zawierają składników odżywczych. Wynika z tego, że lepiej kupić owoce od kogoś, kto właśnie zerwał je w swoim ogrodzie i od razu sprzedaje je przy drodze, niż super ekologiczny owoc z odległych krajów, który płynął do nas na statku przez dwa lub trzy tygodnie. Kiedy dotrze na nasz stół, będzie zawierał znikomą, niestety, ilość składników odżywczych. I tu wracamy do runa leśnego lub produktów z własnego ogródka. Oczywiście rozumiem, że nie każdemu będzie pasować taki styl życia, ale zawsze warto poszukać rozwiązań. Może w Waszej miejscowości są skupy runa leśnego, w których można nabyć detalicznie jagody, borówki czy grzyby. Może mieszkańcy wiosek położonych blisko lasu zbiorą dla Was owoce na zlecenie? Może ktoś ze znajomych ma działkę lub nieduży sad i zechce podzielić się tym, co wyhodował? Rozwiązań jest jak zawsze wiele, cel jest jeden – dostarczyć naszemu ciału jak najwięcej składników odżywczych. Dla przykładu podam, że zawartość antyoksydantów w jagodach leśnych wynosi 9,621 jednostek ORAC, a w jagodach z upraw konwencjonalnych 4,669 jednostek ORAC. Liczby mówią same za siebie, wybór jak zawsze należy do nas :)

 

KUKURYDZIANY SEREK MASCARPONE

Rodzaj posiłku: śniadanie, brunch, jako podstawa sernika na zimno lub pieczonego

Podajemy z: owocami

Wegetariański: tak, jeśli użyjemy odpowiednich bakterii

Wegański: tak, jeśli użyjemy odpowiednich bakterii

Bezglutenowy: tak

Pięć Przemian: działanie odżywcze

Ilość porcji: 6 – 8

Składniki: kasza kukurydziana, mleko sojowe naturalne, śmietanka sojowa, szczepy bakterii, cukier

 

 sernik na zimno z kukurydzianym mascarpone 3

Przepis

 

180 gdrobnej kaszy kukurydzianej

500 ml wody

400 ml śmietanki sojowej

(ewentualnie do 125 ml mleka sojowego)

bakterie jogurtowe w saszetce na 1 l jogurtu

lub probiotyk, np. LaciflorStrong, w ilości 6 – 8 kapsułek

1 łyżka ekstraktu waniliowego bez alkoholu

(opcja, jeśli nie używamy serka do sernika na zimno)

1 – 2 łyżki białego cukru

 

  1. Zagotowujemy wodę w garnku, kiedy zaczyna wrzeć, wsypujemy kaszę, równocześnie energicznie mieszając trzepaczką, żeby nie porobiły się grudki. Kiedy zacznie gęstnieć, zmniejszamy ogień i zostawiamy pod przykryciem na 8 minut. Zdejmujemy z ognia, odstawiamy na bok na 2 – 3 minuty do przestudzenia.
  2. Wlewamy śmietankę  sojową do blendera, wsypujemy cukier i partiami wrzucamy kaszę, cały czas miksując do momentu uzyskania jednolitej konsystencji. Jeśli masa jest za gęsta, dodajemy trochę mleka. Im gęściejsza masa, tym bardziej gęsty twarożek. Ważne tutaj jest dokładne zmiksowanie kaszy, żeby nie było żadnych grudek. Techniki przygotowywania deserów z kasz są dokładnie omówione w mojej książce „Zaskakująca kasza i ryż”.  
  3. Następnie przekładamy masę do pojemnika jogurtownicy lub słoika/garnka  z pokrywką i sprawdzamy temperaturę, najlepiej termometrem spożywczym. Powinna  wynosić 40 –45°C. Jeśli go nie mamy, sprawdzamy temperaturę, zanurzając ostrożnie palec w naszej mieszance, jeśli jesteśmy w stanie wytrzymać przez 10 sekund, temperatura jest właściwa. Jeśli mieszanka jest za zimna (powinna lekko parzyć), wcześniej ją podgrzewamy. (Ja używam termometru do herbaty, kosztował ok. 9 zł i idealnie się sprawdza w tej roli. Kupiłam w OBI, przez przypadek, na dziale z AGD.)
  4. Kiedy zmiksowana kasza osiągnie odpowiednią temperaturę, wrzucamy bakterie jogurtowe z saszetki (lub probiotyk z kapsułek – tylko zawartość kapsułek, kapsułki wyrzucamy). Dokładnie mieszamy drewnianą, ceramiczną lub plastikową łyżką. Szczelnie przykrywamy i zostawiamy na 12 – 18 godzin. Można nawet dłużej w zależności od tego, jak bardzo kwaśny ma być nasz serek (jeśli używamy kapsułek, czas powinien być krótszy 8 – 10 godzin)
  5. Jeśli używacie jogurtownicy, każda ma dokładną instrukcję, jak przygotować w niej jogurt (serek). Mogą się one trochę różnić. Ja używam jogurtownicy, która składa się z dwóch części. Do pierwszej nakładam kaszę z bakteriami i szczelnie ją przykrywam. Tę część wstawiam do większego pojemnika z gorącą wodą (ok. 80 °C) i ten pojemnik też przykrywam szczelnie dopasowaną pokrywką.
  6. Serek można też przygotować w szczelnie zamkniętym garnku, który wstawiamy do piekarnika nastawionego na ok. 45 °C i zostawiamy go na 8 – 14  godzin (patrz wyżej), takie rozwiązanie proponuje Agnieszka Kręglicka:  http://www.jogurt-domowy.pl/przepis-na-jogurt-domowy-agnieszka-kreglicka).
  7. Gotowy serek trzeba jeszcze wstawić do lodówki na kilka godzin, żeby zgęstniał i żeby bakterie przestały się namnażać. Najlepiej na co najmniej 6 godzin. Można go przełożyć do innego naczynia (tylko nie metalowego) lub pozostawić w tym, w którym fermentował.
  8. Serek podajemy np.  z owocami, może on też być bazą sernika na zimno lub pieczonego.  

 

SERNIK NA ZIMNO Z KUKURYDZIANYM MASCARPONE

Rodzaj posiłku: deser

Podajemy z: owocami, ubitą śmietanką, sosem owocowym lub waniliowym

Wegetariański: tak, jeśli użyjemy odpowiednich bakterii

Wegański: tak, jeśli użyjemy odpowiednich bakterii

Bezglutenowy: tak

Pięć Przemian: działanie odżywcze

Ilość porcji: 6 – 8

Składniki: kukurydziane mascarpone, galaretka pomarańczowa z agarem, ksylitol lub stevia lub słód, esencja waniliowa, leśne owoce: jagody, borówki, jeżyny, maliny

 

Kukurydziane mascarpone 4

Przepis

 

Serek mascarpone z kaszy kukurydzianej

(wg powyższego przepisu – cała porcja)

2 galaretki pomarańczowe z agarem/karagenem

500 ml wody

1  łyżka ekstraktu waniliowego, najlepiej bez alkoholu

2 – 3  łyżki ksylitolu lub 1 łyżka stevii, ewent. 2 łyżki słodu

2 szklanki mieszanych owoców leśnych

½ łyżeczki zmielonego zielonego kardamonu

ewent. galaretka owocowa na wierzch

 

  1. Kukurydziane macarpone wrzucamy do pojemnika malaksera.
  2. Zagotowujemy wodę (500 ml), przelewamy do miski i wsypujemy galaretki. Mieszamy energicznie, żeby dobrze się rozpuściły i od razu dodajemy do serka z kaszy. (Najlepiej byłoby galaretki ostudzić do temperatury ok. 50°C, żeby bakterie w serku zachowały żywotność, ale galaretki dość szybko się żelują. Jeśli się uda, to chwilę odczekać przed dodaniem do serka. Jeśli się zsiądą, można rozpuścić w kąpieli wodnej i dopiero wtedy dodać. Pracuję jeszcze nad sernikiem z agarem, ale na razie nie udało mi się osiągnąć zadowalających efektów. Jest bardzo ciepło i agar zachowuje się inaczej niż zimą.)
  3. Serek miksujemy z galaretkami do uzyskania jednolitej konsystencji, a następnie dodajemy 1 szklankę owoców leśnych, cukier, ekstrakt waniliowy i kardamon.  Mieszamy i przekładamy do formy wysmarowanej tłuszczem. (Ja dodałam do sernika także czerwone borówki leśne, ale mają one dość specyficzny smak, może nie każdemu będzie odpowiadał, trzeba sprawdzić. Na zdjęciach widać także borówki amerykańskie, które też tu pasują.)
  4. Sernik zostawiamy w lodówce na kilka godzin. Kiedy się zsiądzie, można wierzch zalać galaretką. Przed podaniem posypujemy obficie leśnymi owocami. Można dodać bitą śmietankę lub ulubiony sos owocowy/waniliowy. Jest obłędnie smaczny, tak bardzo, że nie można się od niego oderwać :)
P.S. Mój sernik nie zastygł tak dobrze, jak tego oczekiwałam, ale taka delikatniejsza forma nawet bardziej mi odpowiada. I powiem Wam, że wszyscy domownicy czekali w napięciu, kiedy wreszcie skończymy zdjęcia, tak bardzo mieli ochotę na ten smaczny serniczek. Nie muszę pewnie dodawać, że zniknął, zanim znalazł się na naszych wykwintnych talerzykach deserowych i wszyscy prosili o więcej :)
P.S. 2 Sernik można też podać w szklaneczkach lub kieliszkach
Kukurydziane mascarpone sernik 5
With Love,
                                       Mariola

………………………………………………………………………………….…………………………

Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka

Zdjęcia – aranżacja i wykonanie: Mariola Białołęcka

Współpraca: Jacek Białołęcki

Copyright © 2013 Mariola Białołęcka | All Rights Reserved

 

Waniliowy serek jaglany

serek z kaszy jaglanej

 

Dziś kolejna potrawa zawierająca dobroczynne bakterie probiotyczne. Ten serek kocha cała moja rodzina w większości bezglutenowa i bezmleczna :) Jest to pierwszy „twarożek”, który może jeść bez obaw moja matka od lat borykająca się z różnymi problemami z powodu nietolerancji laktozy. Przygotowanie serka jest bardzo proste, wystarczy trochę kaszy, mleko sojowe (może być woda), kultury bakterii oraz jogurtownica (lub garnek) i cała rodzina będzie rano delektować się pysznym serkiem jaglanym, który smakuje jak najprawdziwszy serek waniliowy homogenizowany. Jest kwaskowaty i pachnie twarożkiem. Trudno odgadnąć, że jest zrobiony… z kaszy.

Jogurty, kefiry, serki czy kiszonki przygotowywane w domu z naturalnych, nieprzetworzonych produktów, najlepiej ekologicznych ze znanego źródła, to kolejny krok do odzyskania zdrowia i własnego życia. Po pierwsze wiemy, co wchodzi w skład naszego jogurtu czy kefiru. Po drugie możemy kontrolować ilość i jakość składników w nim zawartych i co więcej, wiemy, kto przygotował nasze jedzenie i ile włożył w to serca. Nie mówiąc już o tym, że często takie domowe, dobrej jakości jedzenie jest po prostu tańsze. Jest jeszcze jeden ważny aspekt, możemy wpływać na smak jogurtu, kefiru, czy serka, kontrolując w domu cały proces produkcji. W ten sposób uzyskamy smak, jaki najbardziej nam odpowiada, mniej lub bardziej kwaśny, w zależności od czasu, w jakim nasz jogurt będzie dojrzewał.

Zachęcam do własnych eksperymentów :) i do wypróbowywania produktów roślinnych. Ma to duże znaczenie, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, w jaki sposób jest pozyskiwane mleko krowie, które możemy kupić w supermarkecie.

Zauważyłam, że poranna porcja jogurtu lub serka z kaszy z dobroczynnymi bakteriami sprawia, że mniej jem i mam mniejszą ochotę na słodycze :)  

 

WANILIOWY SEREK (JOGURT) JAGLANY

Rodzaj posiłku: śniadanie, brunch, jako podstawa sernika na zimno lub pieczonego

Podajemy z: owocami

Wegetariański: tak, jeśli użyjemy odpowiednich bakterii

Wegański: tak, jeśli użyjemy odpowiednich bakterii

Bezglutenowy: tak

Pięć Przemian: działanie odżywcze

Ilość porcji: 4 – 6

Składniki: kasza jaglana, mleko sojowe naturalne, szczepy bakterii, ekstrakt waniliowy, owoce

 

serek jaglany zbliżenie

Przepis

 

320 g ugotowanej, gorącej kaszy jaglanej

625 ml mleka sojowego naturalnego

(powinno zawierać cukier)

bakterie jogurtowe w saszetce na 1 l jogurtu

lub probiotyk, np. LaciflorStrong, w ilości 6 – 8 kapsułek

1 łyżka ekstraktu waniliowego bez alkoholu

ksylitol, stevia lub cukier do posłodzenia (opcja)

owoce sezonowe

 

  1. Kaszę od razu po ugotowaniu – musi być gorąca, żebyśmy uzyskali odpowiednią dla bakterii temperaturę mieszanki – przekładamy do blendera. Wlewamy mleko sojowe i przez dwie minuty miksujemy na najwyższych obrotach do uzyskania gładkiej, jednolitej i puszystej konsystencji.
  2. Następnie przekładamy do pojemnika jogurtownicy lub słoika/garnka  z pokrywką. Sprawdzamy temperaturę, najlepiej termometrem spożywczym, powinna  wynosić 40 –45°C. Jeśli go nie mamy, sprawdzamy temperaturę, zanurzając ostrożnie palec w naszej mieszance, jeśli jesteśmy w stanie wytrzymać przez 10 sekund, temperatura jest właściwa. Jeśli mieszanka jest za zimna (powinna lekko parzyć), wcześniej ją podgrzewamy.
  3. Wrzucamy bakterie jogurtowe z saszetki (lub probiotyk z kapsułek – tylko zawartość kapsułek, kapsułki wyrzucamy). Dokładnie mieszamy drewnianą, ceramiczną lub plastikową łyżką. Szczelnie przykrywamy i zostawiamy na 10 – 14 godzin. Można nawet dłużej w zależności od tego, jak bardzo kwaśny ma być nasz serek (jeśli używamy kapsułek, czas powinien być krótszy 8 – 10 godzin)
  4. Jeśli używacie jogurtownicy, każda ma dokładną instrukcję, jak przygotować w niej jogurt (serek). Mogą się one trochę różnić. Ja używam jogurtownicy, która składa się z dwóch części. Do pierwszej nakładam kaszę z bakteriami i szczelnie ją przykrywam. Tę część wstawiam do większego pojemnika z gorącą wodą (ok. 80 °C) i ten pojemnik też przykrywam szczelnie dopasowaną pokrywką.
  5. Serek można też przygotować w szczelnie zamkniętym garnku, który wstawiamy do piekarnika nastawionego na ok. 45 °C i zostawiamy go na 8 – 14  godzin (patrz wyżej), takie rozwiązanie proponuje Agnieszka Kręglicka:  http://www.jogurt-domowy.pl/przepis-na-jogurt-domowy-agnieszka-kreglicka).
  6. Gotowy serek trzeba jeszcze wstawić do lodówki na kilka godzin, żeby zgęstniał i żeby bakterie przestały się namnażać. Można go przełożyć do innego naczynia (tylko nie metalowego) lub pozostawić w tym, w którym fermentował.
  7. Kiedy robimy serek  z kaszy, sami decydujemy, jaką będzie miał gęstość. Możemy dać więcej kaszy przy tej ilości mleka (nie może być jej jednak za dużo, ponieważ kasza musi się bardzo dokładnie zmiksować w blenderze, malakser nie zapewni takiej konsystencji) i wtedy nasz serek będzie jeszcze bardziej gęsty.
  8. Przed podaniem do serka dodajemy ekstrakt waniliowy lub ziarenka z ½ laski wanilii i dokładnie mieszamy. Słodzimy (opcja) i kładziemy na wierzchu owoce. 

  

                                  Jest bajeczny i taki zdrowy :)             

 

serek na łyżeczce

 P.S. Serek można posłodzić, ale nie jest to konieczne. Zarówno  kasza, jak i słodkie mleko sprawiają, że jest on wystarczająco, choć delikatnie słodki.

P.S.1 Jeśli dodacie więcej mleka, uzyskacie wspaniały jogurt z kaszy jaglanej.

P.S.2 Za kilka dni pyszny sernik na zimno z probiotycznego serka z kaszy jaglanej i leśnych owoców – w oparciu o mój przepis z książki „Zaskakująca kasza i ryż”.

                                                              Love, 

                                                                                                 Mariola

………………………………………………………………………………….…………………………

Opracowanie przepisu – pomysł i wykonanie: Mariola Białołęcka

Zdjęcia – aranżacja i wykonanie: Mariola Białołęcka

Współpraca: Jacek Białołęcki

Copyright © 2013 Mariola Białołęcka | All Rights Reserved